Grecki dramat czy grecki przekręt?

grecja, kryzysPo II wojnie światowej na całym świecie było 136 przypadków bankructwa państw i świat się nie zawalił.

W najnowszej historii w pamięci mogła wam zapaść sytuacja, która miał miejsce w Argentynie. Media, szczególnie telewizje robiły w tamtym okresie widzom ” wodę z mózgu” , trąbiąc od rana do nocy jaka to straszna rzecz się dzieje, że Argentyna bankrutuje. A tak naprawdę  bankierzy i giełdowi spekulanci stracili nie swoje pieniądze grając w te ryzowaną grę zwaną dla niepoznaki  inwestycją giełdową.

Teraz na naszych oczach bankrutuje Grecja  i wszystko na to wskazuje, że nie będzie dłużnej spłacała swoich długów.

Ale skąd one się wzięły? Kto żyje z tych długów? I dlaczego widząc od lat  nieafektywne zarządzanie tymi pożyczkami dalej do Grecji wożono wagony pieniędzy? Niestety tego z mediów już się dowiedzieć dużo trudniej.

Niestety dla elit i na szczęście dla obywateli Europy  po wielkim bankowym kryzysie, tym elitom już coraz trudniej oszukiwać społeczeństwa krajów UE.Ale trzeba przyznać, że robią co mogą by dalej nas okłamywać i oszukiwać.

Jednak Komisja Europejska nie traci w tej materii nadziei i nadal wierzy w  „porozumienie”  w sprawie pomocy dla zadłużonej Grecji. Ta informacja wskazuje na to, że elitom polityczno-banksterskim nadal zależy na tym by Grecja zadłużała się w dalszym ciągu. Dodać należy również, że warunki kolejnego wsparcia muszą być inne, ostrzejsze niż te, wynegocjowane w ramach poprzedniego programu, który właśnie wygasł. Czyli greckie społeczeństwo będzie musiało jeszcze bardziej zacisnąć pasa niż dotychczas.

Ciekawostką może być to, że najbardziej europejskim elitom poityczno-banksterskim nie spodobało się to, że władze Grecji zwróciły się do suwerena jakim jest naród grecki czy chce on podjąć się wysiłku dalszej spłaty długów na warunkach wskazanych przez wierzycieli, którymi w 80 % są banki niemieckie. Dlatego też niemiecka kanclerz Angela Merkel już wykluczyła możliwość jakichkolwiek rozmów z Atenami przed niedzielnym referendum w Grecji.

A rada Europy miała wydać nawet komunikat, w którym Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland ocenił, że jeśli referendum w Grecji zostanie przeprowadzone w niedzielę, zgodnie z planem greckich władz, to nie spełni ono międzynarodowych standardów.

O co więc chodzi z tym ożywianiem na siłę ekonomicznego trupa jakim jest Grecja? Niestety z mediów mainstreamowych tego się na pewno nie dowiemy. Dlatego by zobrazować to co dzieje się właśnie w Europie bardziej narzuca mi się sformułowanie  „grecki przekręt”  aniżeli grecki dramat. Gdyż prawda i cele tego kryzysu skrywane są  w mrokach bankowych i politycznych  gabinetów. I ani politykom, ani tym bardziej bankowcom nie zależy by prawda opuściła gabinety elit. (JK Rzepka)

Dodaj komentarz