W Niemczech miał miejsce niebywale wielki protest przeciwko umowie handlowej TTIP. W Berlinie protestowało ponad 250 tysięcy ludzi. Zwykli Europejczycy wbrew nachalnej polityce elit nie chcą zgodzić się by rządziły nami niewidzialne ręce wielkich światowych korporacji .
Demonstranci przybili do stolicy Niemiec, Berlina z całego kraju. Dali w ten sposób wyraz niezadowolenia z postępowania niemieckich i europejskich elit.
Szef centrali związkowej DGB Reiner Hoffmann zauważa, że związki zawodowe nie są przeciwko międzynarodowemu handlowi, ani nie odrzucają też globalizacji jednak niestety już teraz ten rozdział zysków dzielony jest nierównomiernie. A jak zaznaczył Michael Müller, przewodniczący organizacji ochrony środowiska Przyjaciele Przyrody
– Zebraliśmy się tutaj, ponieważ nie chcemy powierzyć naszej przyszłości rynkom, lecz chcemy ratować demokrację.
Protestujący wielokrotnie podkreślali, że nie godzą się na prowadzenie w tajemnicy rozmów dotyczących wolnego handlu, ani na przyjęcie prawa pracowniczego na wzór USA.
Dodajmy, że Inicjatorami demonstracji w Berlinie były organizacje ochrony środowiska, związki zawodowe, organizacje ochrony konsumentów, i wiele innych organizacji społecznych. Demonstrację była społeczną reakcją na ogłoszenie Sigmara Gabriela (SPD), który zamieścił w licznych gazetach całostronicowe ogłoszenie, które miało zabiegać o akceptację dla transatlantyckiej umowy TTIP
Niestety jak się okazuje, w Polsce tylko nieliczne portale i bardzo nieliczni dziennikarze zajmują się tym kontrowersyjnym dokumentem i jego tajemniczymi zapisami. Właśnie ta sytuacja pokazuje, że rzeczywistość polskich mas mediów jest dramatyczna i sprawa wrażenie jednego wielkiego reality show, w którym ważna jest tylko golizna i bzdura oraz nakręcanie pustych emocji.
Nikogo ze znanych twarzy mediów nie interesuje umowa międzynarodowa mająca dla nas obywateli UE reperkusje w postaci obowiązujących przepisów, które faworyzować będą wielkie korporacje i świat wielkiego biznesu.
Sytuacja ta również pokazuje jak media i pazerni na publiczne pieniądze dziennikarze, z prawie 40 milionowego kraju w środku Europy, mogą zrobić z niego informacyjny trzeci świat.
A to relacja niemieckiego dziennika DW
Więcej o tej międzynarodowej umowie możecie również przeczytać w Dzienniku Internatów
(JK Rzepka)