Rzeka pełna metanu stanęła w ogniu

Okazuje się, że wariacka i nieodpowiedzialna pogoń za biznesem energetycznym  ma poważny wpływ na środowisko. Udowodnił to jeden  z polityków Partii Zielonych w Australii.  Pokazał światu jaki ma wpływ wydobywanie gazu ziemnego z pokładów węgla na stan okolicznej rzeki. Niestety tak dzieje się, kiedy kapitalizm i zysk staje się jedną wykładnią naszego istnienia.

Pewnie się zdziwicie ale rzeka  Condamine stanęła w ogniu kiedy Jeremy Buckingham przyłożył do wody zapalniczkę.

Taki stan rzeczy czyli  drastyczne zanieczyszczenie środowiska miało nastąpić w roku 2012,  kiedy w jednej z  okolicznych  miejscowości,  prywatne firmy zaczęły serię odwiertów w poszukiwaniu gazu.

Przypomnijmy, że metan to drugi na liście,  z gazów cieplarnianych, zaraz po dwutlenku węgla.  Obydwa gazy pośrednio mają wpływ na klimat.

 

 

Dodaj komentarz