Sztorm na Bałtyku. Woda wdzierała się do miast.

We wszystkich portach ogłoszono alarm sztormowy. Wiatr wiał z siłą 10 stopni w skali Beauforta.

Dla wielu miejscowości nad Bałtykiem noc była bardzo niespokojna. Silny sztorm z północnym wiatrem, spychającym wodę w kierunku ujścia rzek, spowodował tak zwaną cofkę.

W Świnoujściu stan alarmowy przekroczony został aż o  ponad pół metra. Woda wylała się z kanału portowego na pętlę autobusową przy Kapitanacie Portu oraz na kilka ulic położonych w okolicy portu. Zalało także basen północny.

Natomiast w Mrzeżynie woda zalała promenadę i parę pobliskich domów.

Silny wiatr dawał we znaki również w głębi lądu. Łamał drzewa i przewracał wolnostojące przedmioty oraz zrywał plansze reklamowe na ulicach.

W zachodniopomorskim strażacy wyjeżdżali  w tym czasie do ponad 70 interwencji.(rzkaj)

 

Zobacz relację filmową ze Świnoujścia.

 

Dodaj komentarz