Rosja dość poważnie potraktowała sytuację w sąsiednim Kazachstanie. Do tego ogarniętego rozruchami kraju władze Rosji wysłały nie tylko wojsko i pojazdy opancerzone ale i sprzęt do walki elektronicznej i drony.
Jednym z takich sprzętów służącym do walki elektronicznej, jest zagłuszacz telefonów komórkowych.
Jasno więc widać, że wadze Kazachstanu chcą uniemożliwić komunikację między uczestnikami manifestacji, a co za tym idzie chcą im uniemożliwiać im przesyłanie zdjęć i filmów do sieci społecznościowych.
Przypomnijmy, że zamieszki w Kazachstanie wybuchły po ogłoszeniu podwyżek cen gazu i paliw. Prezydent Tokajew, natychmiast zdymisjonował szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu Karyma Masymowa, który został aresztowany z powodu podejrzeń o zdradę stanu.
Masymow to człowiek poprzedniego prezydenta Nazrbajewa. Jego ludzie, po jego dymisji, zajmowali się w tym kraju handlem paliwami i gazem. Natychmiast po tej dymisji zaczęły się zamieszki.
W walkach ulicznych dotychczas zginęło ponad 160 osób, a prezydent Tokajew, zwrócił się o pomoc do Rosji.