Putinowska Rosja to jednak stan umysłu !

W 32. obozie wojskowym w Jekaterynburgu zorganizowano koncert dla mężczyzn powołanych do wojska, którzy w najbliższym czasie wyjadą na front.  Władze Rosji zupełnie nie przejmują się tym, że na front wysyłają ludzi bez przeszkolenia bojowego, a aby polepszyć im „nastrój” Putinowska propaganda śpiewa im  piosnkę rosyjskiego artysty, której fragment brzmi  „Człowieka trzeba zabić, aby przeżyć”.

O ironio, w jednej z takich jednostek, rekrutom śpiewano, także piosnkę ukraińskiej artystki lat 90 tych  „la lal la”. Jak jednak widać na filmie nie był to raczej wesoły dzień dla Rosjan, którzy już za chwilę, bez przygotowania bojowego, oraz źle wyposażeni, zostaną wysłani na front.

 

Informacje, które płyną z Rosji pokazują, że komendy uzupełnień sięgają po wszystkich, którzy są pod ręką i najłatwiej uzyskać ich dane osobowe. Okazuje się również, że do oddziałów frontowych powołuje się również osoby cierpiące na przewlekłe choroby i charakteryzujące się „ograniczoną sprawnością fizyczną”.

Rosjanie próbują opuścić zatem swój kraj uciekając tam gdzie jeszcze można wyjechać. Jednak na polecenie Putina władze lokalne, na granicach z Finlandią, Gruzją i Kazachstanem postawiły punkty mobilizacyjne, w których Rosjanie  otrzymują wezwania do wojska. Mimo, że oficjalnych wystąpieniach Putin twierdził, że powołani zostaną tylko mężczyźni z doświadczeniem  bojowym,  to w praktyce jednak wygląda to tak, że powoływany jest każdy, kto pojawi się w komendzie wojskowej. Informacje płynące z Rosji odkrywają także wszelkie braki w umundurowaniu oraz w uzbrojeniu rekrutów. Wojna, którą wywołał Putin obnażyła skalę korupcji w tym państwie. Rosjanom brakuje zapasów pożywienia i amunicji, a żołnierze Ukrainy posuwają się cały czas do przodu i wypierają rosyjskiego okupanta z terenów należących do Ukrainy.

Analitycy wojskowi szacują,  że Putin na Ukrainę chce wysłać 300 tysięcy mężczyzn. Jak informuje o sprawie „Forbes” jednak w ciągu niecałych dwóch tygodni od ogłoszenia mobilizacji, Rosję opuściło już około 700 tys. osób, z czego 200 tys. wyjechało do Kazachstanu.  Taki ubytek mężczyzn,  w  wieku produkcyjnym będzie miał fatalny wpływ dla gospodarki Rosji, ale tym dyktator Putin się zupełnie nie przejmuje.