Niemieckie media poinformowały, powołując się prokuraturę w Stralsundzie, że urzędniczka jednego z urzędów skarbowych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim , spaliła dokumenty skarbowe świadczące o przekazaniu pieniędzy na rzecz fundacji klimatycznej przez Rosję. Chodzi tu o przepływ kwot liczonych w milionach euro.
Jak informuje Focus.de, urzędniczka początkowo stwierdziła, że nie posiada oświadczenia. Kiedy w końcu odkryła, że posiada papiery i zdała sobie sprawę, że przetwarzała je od dłuższego czasu, w panice zniszczyła je wrzucając do kominka w domu swojego znajomego.
Dziennikarze spekulują, że urzędniczka uległa naciskom politycznym idącym z rządu premier Meklemburgii i Pomorza Przedniego. Możliwe jest również, że chodzi o to, iż dokumenty mogły wykazywać pewne nieprawidłowości w tych transakcjach.
Dodajmy, że tłem tej sprawy jest zaangażowanie premier Manueli Schwesig z SPD w uruchomienie gazociągu Nord Stream 2. Fundacja wyposażona w rosyjskie pieniądze miała pełnić rolę listka figowego dla Putina i Gazpromu , by w ten sposób ominąć sankcje międzynarodowe. Podmiot miał być w tamtym okresie wsparty milionami euro przez Rosjan.