Korupcja w Pogoni Szczecin? Nowy właściciel wytacza ciężkie oskarżenia!

Media obiegła informacja, którą miał zamieścić na portalu X nowy właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi. Trudno powiedzieć, ile w tych oskarżeniach jest prawdy. Tego zapewne dowiemy się niebawem. Jednak informacja o szczecińskim klubie, w którym miało dochodzić do „korupcji i pasożytnictwa”, na które miał pozwalać poprzedni zarząd, już obiegła Polskę.

Klub nie będzie tolerował korupcji, pasożytów i nikogo, kto kradnie, kłamie i nie jest uczciwy. To się skończyło. Obiecałem fanom oczyścić Pogoń z korupcji i pasożytów, spłacić ogromne długi, posprzątać klub oraz chronić go przed ludźmi, którzy na nim żerowali

— napisał Haditaghi w serwisie X.

Biznesmen z Kanady poinformował również publicznie na portalu X:

Dwa tygodnie temu powiadomiłem Jarka Mroczka, że ze skutkiem natychmiastowym nie będzie już reprezentował klubu na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy Ekstraklasy, w Radzie Nadzorczej Ekstraklasy ani w żadnym stowarzyszeniu piłkarskim lub biznesowym dotyczącym Pogoni Szczecin. Poinformowałem go również, że nie będzie w przyszłości zasiadał w Radzie Nadzorczej klubu.

Według informacji podanej przez portal wszczecinie.pl, nowy właściciel miał przekazać byłemu prezesowi Jarosławowi Mroczkowi, że nie ma już wstępu do stadionowej loży VIP, a zakaz ten obowiązuje również bliskich Mroczka.

Zakaz wstępu na stadion Pogoni Szczecin miał otrzymać również agent piłkarski Przemysław Pańtak. Według informacji, jakie Haditaghi kolportuje w mediach, miał on brać udział w „tajemniczych transakcjach” oraz zgarnąć gigantyczną prowizję za jeden z transferów. Część tych pieniędzy miała rzekomo trafić do innych osób związanych z klubem.

W tej sprawie ma chodzić o transfer Kacpra Kozłowskiego, który opiewał na 10 milionów euro, z czego do klubu miało trafić jedynie 4 miliony euro.

Dodajmy również, że Przemysław Pańtak na łamach portalu pogonsportnet.pl opublikował oświadczenie, w którym odpiera zarzuty i zapowiada, że skieruje sprawę na drogę prawną.