Polskie Morze szansą dla dużego rozwoju gospodarczego

Premier Donald Tusk podczas 11. Międzynarodowego Kongresu Morskiego w Szczecinie przedstawił nowy rządowy projekt „Polskie Morze”, który ma na nowo zdefiniować rolę Bałtyku w polskiej gospodarce i polityce. Inicjatywa ma charakter strategiczny – zakłada nie tylko rozwój infrastruktury, ale także odzyskanie kontroli nad kluczowymi obszarami gospodarki morskiej.

„Polskie Morze” ma być impulsem do budowy nowoczesnych promów i statków, zwiększenia potencjału polskich portów oraz wzmocnienia bezpieczeństwa morskiego, ale nie tylko. To także rozwój szeroko pojętego zaplecza gospodarczego: sieci transportowych, logistyki, zrównoważonej energetyki i bezpieczeństwa. Także potencjału transportu, towarów, środowiska, a ponad wszystko rozwoju społecznego wokół tych inwestycji.

Jednym z celów jest potrojenie przeładunków kontenerowych w najbliższych pięciu latach, co ma umocnić pozycję Polski jako regionalnego lidera transportu morskiego.

W swoim przemówieniu premier Donald Tusk podkreślał, że

„Myślimy jak lepiej, mądrzej, intensywniej zagospodarować ten wspaniały pas nad morzem – tę dumę Polski, która ciągnie się od mojego Gdańska do Waszego Szczecina. (…) Chodzi o ideę, aby nasze Pomorze, to Wielkie Pomorze, stało się rzeczywiście jednym z najcenniejszych klejnotów w polskiej koronie”

Tusk zwrócił uwagę na zagrożenia geopolityczne i potrzebę silnej obecności Polski na Bałtyku. Wskazał, że morze nie może być traktowane wyłącznie jako tło gospodarcze – musi stać się też jednym z fundamentów bezpieczeństwa narodowego i obecności Polski w Europie. Program „Polskie Morze” ma więc wymiar nie tylko ekonomiczny, ale też symboliczny i strategiczny.

„Dobrze wiemy, na czym polega presja państw trzecich spoza Unii Europejskiej  presja cenowa, presja konkurencyjna  i to nie jest konkurencja fair. (…) Polonizacja Bałtyku, uczynienie z Bałtyku „Polskiego Morza” oznacza także polonizację zamówień wszędzie tam, gdzie to będzie możliwe.  Nawet, jeśli będzie bardzo trudno, przetargi będą wygrywali polscy dostawcy, polscy producenci. Dotyczy to także budowy naszych statków  tak, jak stało się z promami”

W ramach programu „Polskie Morze” planowany jest intensywny rozwój portów i infrastruktury – do 2030 roku przewiduje się potrojenie przeładunków kontenerowych w polskich portach, a Szczecin i Świnoujście mają stać się strategicznymi ośrodkami krajowej gospodarki morskiej. Równocześnie zapowiedziano inwestycje w edukację i badania – w polskich stoczniach powstaną dwa nowoczesne statki: żaglowiec szkoleniowy dla Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, który zastąpi „Dar Młodzieży”, oraz statek szkoleniowo-badawczy dla Politechniki Morskiej w Szczecinie, będący następcą „Nawigator XXI.

O ogłoszonym nowym rządowym programie „Polskie Morze” który  ma stać się  impulsem do budowy nowoczesnych promów i statków, zwiększenia potencjału polskich portów a co za tym idzie dla potencjału gospodarczego związanego z morzem,  zapytaliśmy uczestników 11. Kongresu Morskiego.

Jak stwierdzała Dominika Taranko  Wiceprezes i Dyrektor Zarządzającą Wind Industry Hub:

 „Wydaje się że takie projekty takie jak „Polskie Morze”, czy „Projekt Kaszubia”, czy szerzej mówiąc debata publiczna wokół potrzeby zwiększania udziału krajowych podmiotów w strategicznych projektach infrastrukturalnych czyli repolonizacji, w tym nowych technologiach pokazują, że nie tylko zmienia się klimat wokół krajowego przemysłu, ale też rośnie zrozumienie dla potrzeby systemowego wsparcia rozwoju łańcucha dostaw m.in. dla morskiej energetyki wiatrowej. Diagnozę w tym zakresie, wraz z rekomendacjami przygotowali już autorzy „Polskiej Strategii Rozwoju Przemysłu Morskiej Energetyki Wiatrowej”

Wydaje się, że dotychczas na poziomie polskiego rządu brakowało zrozumienia dla wagi programu inwestycyjnego w Morską Energetykę Wiatrową  dla polskiej gospodarki,  Brakowało świadomości o jak znaczących nakładach inwestycyjnych rozmawiamy, a mówimy tu o 300 MLD PLN do 2040 r. na 18 GW mocy, jak również oczekiwania że CAPEX projektów to będą nie tylko wydatkowane pieniądze, ale narzędzie do uzyskania efektów mnożnikowych w gospodarce”.

Na kilkadziesiąt zawartych dotychczas w ramach tzw. I FAZY Morskich Farm Wiatrowych w Polsce kontraktów realizacyjnych pierwszego rzędu Tier-1, jedynie kilka podpisano z podmiotami krajowymi, co równocześnie nie jest jednoznaczne z tym, że były to wyłącznie podmioty z polskim kapitałem”.

 O ocenę jaki wpływ może mieć ogłoszony przez Donalda Tuska projekt polityczno-gospodarczy na rozwój Szczecina,  zapytaliśmy również obecną na Kongresie Morskim  Renatę Polikowską, która na co dzień jest Dyrektorem  Zarządzającym  w Agencji Rozwoju Metropolii Szczecińskiej 

„Zapowiedzi dużych projektów inwestycyjnych jakie pojawiły się na Kongresie Morskim to dobra informacja skierowana do rynku i bez wątpienia impuls rozwojowy dla szczecińskich firm. Położenie Szczecina na priorytetowej dla nas osi transportowej północ-południe, obecność portu – warunkują naturalne ciążenie ku projektom infrastrukturalnym czyli tzw.”Zośka”, S3, Nadodrzanka i projektom  offshorowym. Tu mówimy o projektach  w Szczecinie oraz projekcie , terminala kontenerowego w Świnoujściu.  I jest to dobra informacja dla aspektu rozwoju gospodarczego. Jako dyrektor zarządzająca w Agencji Rozwoju Metropolii Szczecińskiej mam bieżący kontakt z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy oczekują tego typu konkretnych ” lokomotyw gospodarczych”, ale też – jak ma to miejsce w sektorze offshore oczekują realnych warunków formalno-prawnych do zwiększania ich udziału w łańcuchu dostaw.

Osobiście jestem zaangażowana we wspieranie projektów offshorowych na obszarze Metropolii. To dla miasta nowy sektor, który ma ogromny potencjał. Szczecin ma tradycje portowe i stoczniowe a to podstawa do tworzenia zaplecza przemysłowego jako naszej oferty dla branży offshore. Po pierwszej fazie realizacji projektów offshore jest oczekiwanie właśnie na większy udział polskich firm w tym sektorze. Podczas Kongresu zdefiniowano kilka przeszkód miedzy innymi tych legislacyjnych, które są do zniwelowania przez poszczególne resorty. Naszym zadaniem jako Agencji jest tworzenie płaszczyzny współpracy dla inwestorów i lokalnego biznesu.  Kongres zarówno w części merytorycznej jak i w warstwie relacyjnej, networkingowej był znakomitym miejscem spotkania trzech  światów: instytucji, nauki i biznesu”.

Podkreśliła w tym temacie Renata Polikowska.

Dodajmy również, że w ramach programu zapowiedziano również powstanie nowego żaglowca szkoleniowego, który będzie symbolem morskich aspiracji Polski i kontynuacją tradycji takich jednostek jak „Dar Pomorza”. Rząd przeznaczy na ten cel 400 milionów złotych.