Odtajniony raport amerykańskiego wywiadu z 1954 roku ujawnia strategiczne znaczenie Świnoujścia w gospodarce PRL i szerszym kontekście zimnej wojny.
Okazuje się, że w pierwszych latach po II wojnie światowej Polska Ludowa przekształcała swoje wybrzeże w przemysłowo-logistyczny bastion. Przynajmniej tak traktowali to Amerykanie. Świnoujście, obok Gdyni i Kołobrzegu, odegrało w tym procesie rolę kluczową. Dowodem na to jest odtajniony raport CIA z czerwca 1954 roku, w którym amerykański wywiad ze szczegółami analizuje funkcjonowanie i rozwój Świnoujścia jako bazy rybackiej państwowego przedsiębiorstwa Dalmor.
Na raport CIA trafiliśmy przy okazji szukania i potwierdzenia informacji w innej sprawie, dotyczącej osób związanych ze Świnoujściem. Raport ten i jego treść wyraźnie sugeruje, że blok komunistyczny to nie była szczelna twierdza informacyjna, jaką obywatelom starali się malować komuniści. Postanowiliśmy zatem przybliżyć państwu jego treść w artkule, traktując to jako ciekawostkę z tamtych lat. Nie zapomnijmy tylko, że dotyczy ona ludzi budujących w tamtym okresie miasto z którego zapewne byli dumni.
Rybackie imperium Dalmoru
Z raportu wynika, że Amerykanie wiedzieli, że Dlamor w Świnoujściu zatrudniał już w 1953 roku około 2100 pracowników. Baza rozciągała się na wschodnim brzegu kanału portowego, na południe od terminalu promowego łączącego Polskę ze Szwecją. Dalmor, główny podmiot operacyjny, zarządzał flotą ponad 75 trawlerów, z których wiele było zdobytych od Niemców lub wydobytych jako wraki z dna morskiego. Ciekawostką jest fakt, że dwie jednostki „Słowik” i „Sojka” były wrakami zrekonstruowanymi do ponownej eksploatacji.
Flota wspierana była przez dwa statki-matki: „Morska Wola” i „Stałowa Wola”, zakotwiczone na Morzu Północnym, które odbierały połowy i umożliwiały trawlerom dalsze operacje bez potrzeby powrotu do kraju.

Chłodnia, konserwy i lód dla całego wybrzeża
Jednym z filarów infrastruktury Świnoujścia była nowoczesna chłodnia pięciopiętrowa z 13 komorami przechowawczymi. Z raportu CIA wynika, że zapewniała 117 ton sztucznego lodu dziennie, który był wysyłany także do Gdyni i Kołobrzegu. W obiekcie znajdował się specjalny dział, w którym ryby mrożono „na sucho” w temperaturze -70°C w ciągu pół godziny, gotowe do dalszego transportu. Według CIA, znaczna część połowów nie trafiała na polski rynek cywilny, lecz zasilała Armię Radziecką w Polsce i NRD oraz była eksportowana do Czechosłowacji.
Jak skrzętnie informują amerykańscy agenci, w tym okresie trwała także budowa dużej fabryki konserw rybnych i mięsnych. Główny budynek miał mieć 50 metrów długości i 30 szerokości, być dwupiętrowy i stanowić początek większego kompleksu przemysłowego o powierzchni 16 hektarów. Za budowę odpowiadały Szczecińskie Przedsiębiorstwa Budowlane.
Świnoujście jako ogniwo wschodniego systemu
Choć raport nie mówi tego wprost, nie sposób nie zauważyć kontekstu militarnego i geopolitycznego. Dla Amerykanów Świnoujście było nie tylko portem rybackim, lecz także kluczowym ogniwem w systemie zaopatrzenia ZSRR i jego satelitów. Amerykanie śledzili rozwój miasta z niepokojem, traktując jego industrializację jako element przygotowań do potencjalnego konfliktu.

Spojrzenie zza kurtyny
Dziś, po latach, dokument CIA stanowi nie tylko źródło historyczne, lecz także fascynujący obraz tego, jak postrzegano rozwój gospodarczy PRL zza żelaznej kurtyny. Świnoujście jawi się w nim jako symbol ambicji, przymusu i kontroli – ale też imponującej mobilizacji ludzi budujących Świnoujście po wojennej zawierusze.
A to przetłumaczony raport CIA z roku 1954
KRAJ: Polska
RAPORT DOTYCZY:
- Dalmor, Państwowe Przedsiębiorstwo Rybackie
- Baza Rybacka w Świnoujściu
DATA DOSTARCZENIA: 1 czerwca 1954
ILOŚĆ STRON: 2
OCENA ŹRÓDŁA: Informacja NIEZWERYFIKOWANA
- Siedziba państwowego przedsiębiorstwa rybackiego Dalmor znajduje się przy ulicy Hryniewickiego 14, Gdynia. Jan Sołtan, Polak, jest dyrektorem generalnym.
Dalmor kontroluje ponad 75 dużych trawlerów o wyporności 400–600 BRT, wszystkie wyposażone do połowów dalekomorskich i przeznaczone do obsadzenia załogą 20–30 osób, w zależności od wielkości. Faktycznie jednak załogi są często zmniejszone nawet o jedną trzecią. - Oprócz tych trawlerów Dalmor posiada dwa statki-matki: Morska Wola i Stałowa Wola, zakotwiczone gdzieś na Morzu Północnym jako pływające doki. Przyjmują one połowy i tankują trawlery, dzięki czemu jednostki nie muszą wracać do Polski po każdym połowie.
- Rybacy mogą zarabiać 1,000–1,500 złotych miesięcznie, podczas gdy na lądzie zarabia się 350–550 złotych. Rybacy otrzymują również stałe i dobre wyżywienie oraz darmową odzież roboczą i pikowane kurtki.
- Dalmor sam nie zatrudnia kobiet na morzu, chociaż wiele z nich pracuje na mniejszych trawlerach kontrolowanych przez Arkę (również państwowe przedsiębiorstwo rybackie) i działających na Bałtyku. Wiele kobiet zatrudnionych jest przez Dalmor na lądzie przy naprawach trawlerów i w innych zadaniach.
- Większość trawlerów Dalmoru została przejęta od Niemców lub skonfiskowana od prywatnych właścicieli. Kilka (w tym Słowik i Sojka) było wrakami wyciągniętymi z dna. Niektóre małe trawlery i większe kutry są budowane w Gdańsku i stoczni Elbląg, która ma szczególnie dobrą renomę.
- Baza Rybacka w Świnoujściu jest częściowo otoczona drutem kolczastym i stale się rozbudowuje, choć prace postępują wolno z powodu braku siły roboczej. Nabrzeże ma obecnie 400 metrów długości, 200 metrów szerokości i 6 metrów głębokości. Powiększane jest przez pogłębiarki i mniejsze maszyny wykopowe.
- Pomiędzy nową dużą chłodnią a kanałem portowym budowana jest duża fabryka konserw, przeznaczona do przetwórstwa i konserwowania ryb i mięsa. Główny budynek ma długość ponad 50 metrów, szerokość około 30 metrów i będzie co najmniej dwupiętrowy. Fabryka ta, której ukończenie planowane jest na 1954 rok, stanowi jedynie część planowanego dużego kompleksu fabrycznego, który ma powstać nieco dalej na południe od wspomnianej bazy, na terenie o wymiarach 200 x 800 metrów. Fundamenty, które znajdują się na podmokłym terenie, mają być gotowe na początku 1954 roku. Za prace odpowiedzialne są Szczecińskie Przedsiębiorstwa Budowlane, państwowa firma budowlana.
- W chłodni powstał nowy dział, w którym ryby są zamrażane „na sucho” w temperaturze -70°C w ciągu pół godziny, a następnie gotowe do transportu. Ani świeże, ani mrożone ryby nie są dostępne w Świnoujściu ani w innych częściach Polski; większość trafia do Armii Radzieckiej w Polsce i Niemczech Wschodnich oraz w dużej mierze do Niemiec Wschodnich i Czechosłowacji.
- Chłodnia ma pięć kondygnacji i 13 osobnych komór chłodniczych o zbliżonych wymiarach: 60 × 100 × 3,5 metra. Służy do przechowywania ryb i mięsa, może też pomieścić spore zapasy. Produkuje 117 ton sztucznego lodu dziennie, który trafia także do Gdyni i Kołobrzegu.
- Na początku 1953 roku baza rybacka zatrudniała około 2100 osób i stale starała się zwiększać zatrudnienie. Wszystkie wspomniane budynki znajdują się na południe od polsko-szwedzkiego terminalu promowego, po wschodniej stronie kanału portowego. Stacja naprawcza dla trawlerów i kutrów (Baza Remontowa), która należy do Dalmoru lub co najmniej dla niego pracuje, również znajduje się w tym miejscu.
foto/raport cia