Okazuje się że tegoroczne „Lato 2025” przyniosło w Polsce sporo kontrastów pogodowych – od suchego czerwca, przez wyjątkowo zmienny lipiec, aż po przewidywania chłodniejszego ale bardziej stabilnego sierpnia. Tak wynika za danych pogodowych
Czerwiec to okres, który był bardziej suchy w wielu regionach – w części województw (np. lubuskim i łódzkim) suma opadów nie przekroczyła tam 30 mm. Burze omijały większość kraju, a sytuacja hydrologiczna pogłębiała wcześniejsze deficyty wody.
Natomiast miesiąc lipiec zaskoczył skrajnościami. Podczas gdy Lublin notował jedynie 51% normy opadów, Gdańsk zanotował aż 276% – miejscami padało codziennie, a gdzie indziej nie spadła ani kropla deszczu. Temperatury utrzymywały się w granicach normy, ale częste zachmurzenia ograniczały typowo wakacyjne warunki zwłaszcza w tenarach położonych nad Bałtykiem.

Przewidywania co do sierpnia nie wydają się zachęcających dla tych, którzy szukają temperatur powyżej 30 stopni Celsjusza
Sierpień rozpoczął się chłodniej niż zwykle – maksymalne temperatury w wielu miejscach nie przekraczały jednak 22°C. Według prognoz IMGW i ECMWF, opady w tym miesiącu mogą być na poziomie lub nieco poniżej normy opadowej. Dobrą informacją jest to, że pogoda ma być za to bardziej stabilna niż w lipcu.
Pod względem klimatycznym lato 2025 można podsumować jako umiarkowane termicznie, ale bardzo nierówne pod względem wilgoci – co szczególnie dotknęło rolników i regiony już wcześniej narażone na suszę, a turystom odpoczywającym nad Bałtykiem podarowało zbyt dużo deszczu i popsuło bardzo drogie wakacje.