Narasta niepokój związany z działalnością na terenie Niemiec dronów, które – według doniesień wywiadowczych – mogą być powiązane z Rosją. Media i służby wskazują, że bezzałogowce wykorzystywane są do misji szpiegowskich, a nawet potencjalnych działań sabotażowych.
„New York Times” poinformował, że rosyjskie drony monitorują wschodnioniemieckie szlaki transportowe używane do przewozu amerykańskiej broni dla Ukrainy. Według źródeł, część dronów mogła startować z okrętów operujących na Morzu Bałtyckim. Amerykańskie służby określają ten problem jako poważny.
We wschodnich Niemczech rosyjskie służby mają wielu informatorów, a także zwolenników polityczno-gospodarczego układu niemiecko-rosyjskiego. Wojna w Ukrainie nie zmieniła tej sytuacji.
Amerykańskie media podały, że w styczniu 2025 roku odnotowano sześć wtargnięć dronów w strefę zakazu lotów nad bazą Luftwaffe w Schwesing, gdzie szkoleni są ukraińscy żołnierze, m.in. w obsłudze systemów Patriot. Próby zakłócania sygnału za pomocą niemieckich systemów HP47 okazały się nieskuteczne. Sprawą zajęły się służby wywiadowcze, podejrzewając rosyjskie pochodzenie maszyn. Szczegółowo informowali o tym dziennikarze „Politico”.
Według doniesień dziennika „DW”, podobne incydenty wystąpiły także w Nadrenii-Palatynacie. W latach 2024–2025 zarejestrowano tam około 100 przypadków obecności dronów nad obiektami wojskowymi i przemysłowymi.
Niepokój wywołały również loty dronów nad zakładami chemicznymi i energetycznymi w Szlezwiku-Holsztynie, szczególnie w rejonie kompleksu ChemCoast Park Brunsbüttel. Prokuratura w Flensburgu wszczęła śledztwo przy wsparciu resortu obrony. Sprawę opisywał Bild” i tygodnik „Spiegel”
Obserwowano także rosyjskie statki handlowe przebywające w rejonie Morza Północnego i portu w Kilonii, w pobliżu niemieckich baz marynarki wojennej. W tym samym rejonie pojawiały się drony monitorujące niemieckie okręty patrolowe.
W odpowiedzi na rosnącą liczbę incydentów niemiecki rząd przygotował zmiany w ustawie o bezpieczeństwie lotniczym. Nowe przepisy umożliwiają Bundeswehrze zestrzeliwanie dronów uznanych za zagrożenie dla obiektów wojskowych i cywilnych. Minister obrony Boris Pistorius podkreślił jednak, że Bundeswehra nie odpowiada za monitorowanie obszarów cywilnych ani połączeń drogowych w Niemczech.
Incydenty z udziałem dronów powiązanych z Rosją narastają od 2024 roku i obecnie stanowią poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa Niemiec. Choć Moskwa zaprzecza oskarżeniom, Berlin podejmuje coraz bardziej zdecydowane działania, przygotowując nowe rozwiązania prawne i wzmacniając systemy obrony przed bezzałogowcami.