Zadajemy sobie sami pytanie czy to tylko głupi nieodpowiedzialny pomysł czy inny, groźniejszy problem? W Świnoujściu jeden ze sklepów odzieżowych postawił na zaskakującą i kontrowersyjną formę promocji. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, mężczyzna reklamujący nową dostawę towaru oprócz ubrań prezentuje także przedmioty wyglądem przypominające broń palną oraz amunicję.
Na filmie widać m.in. obiekt przypominający karabinek AK-47 oraz broń krótką, pokazane w sposób bardzo sugestywny. Można było by pomyśleć, że stanowi element atrakcji związanej z ofertą sklepu. Całość jednak wyraźnie jest zachętą do zakupów odzieży.
Nie wiadomo, czy przedstawione na nagraniu przedmioty to faktyczna broń palna i czy osoba występująca w filmie posiada stosowne pozwolenia. Jednak już sam sposób prezentacji budzi wątpliwości i może wywoływać niepokój wśród odbiorców. Tym bardziej, że podczas tej wideo prezentacji mężczyzna na filmie wymienia z nazwiska dwóch polityków związanych z rządem RP. Redakcja dysponuje nagraniem dokumentującym zdarzenie, jednak ze względów bezpieczeństwa i odpowiedzialności społecznej celowo go nie publikujemy.

Polskie przepisy jasno określają zasady przechowywania i posługiwania się bronią palną. Nawet osoby z odpowiednim pozwoleniem muszą przestrzegać rygorystycznych regulacji dotyczących jej zabezpieczenia. Sklep odzieżowy, w ocenie wielu obserwatorów, nie jest miejscem, w którym powinna być prezentowana broń – nawet w kontekście reklamy.

Sprawa wzbudza kontrowersje, a nagranie szybko zaczęło krążyć w sieci.
Z Ostatniej chwili: Okazuje się, że policja zareagowała na publikację i zabezpieczyła 5 sztuk broni palnej, na które mężczyzna miał pozwolenie i skierowała go na badania z udziałem lekarza psychiatry. Następnie Wydział Postępowań Administracyjnych podejmie decyzję co do utrzymania pozwolenia na posiadanie broni.