Świnoujście – Silne oblodzenie, które od godzin porannych paraliżuje transport kolejowy w północno-zachodniej Polsce, doprowadziło do dramatycznej sytuacji na dworcu PKP w Świnoujściu. Dziesiątki turystów oraz mieszkańców miasta utknęły w poczekalni, nie mając żadnej pewnej informacji o tym, czy pociągi w ogóle dziś ruszą.
Od godzin porannych do Świnoujścia nie przyjechał ani nie wyjechał żaden pociąg. Składy zaplanowane na poranne i przedpołudniowe godziny są opóźnione nawet o 300–350 minut, a część pasażerów czeka na dworcu od kilku godzin. Problemem nie są jednak wyłącznie opóźnienia, ale przede wszystkim brak rzetelnej informacji ze strony PKP.

– Nikt nie potrafi powiedzieć, czy te pociągi dziś w ogóle pojadą. Nie wiemy, czy czekać, czy szukać noclegu – mówią zdenerwowani podróżni.
Sytuację pogarszają warunki panujące na samym dworcu. Pasażerowie skarżą się na niską temperaturę w poczekalni, brak dostępu do ciepłych napojów – automat z kawą i herbatą jest nieczynny – oraz na fakt, że za każdorazowe skorzystanie z toalety trzeba płacić.
– Jesteśmy tu i jest zimno, nie ma gdzie kupić herbaty. Bo automat nie działa . Nikt się nami nie interesuje, Nawet nie wiadomo co z zakupionymi biletami, nawet krzesełek jest za mało by usiąść w poczekalni – relacjonuje jedna z turystek.- Panie w kasie też nic nie wiedzą.

Podróżni podkreślają również, że świnoujski dworzec nie oferuje zaplecza, które pozwoliłoby w komfortowych warunkach przeczekać wielogodzinne opóźnienia z wiązane z lodowym Armagedonem. Dodajmy, że w przeciwieństwie do dużych miast, takich jak Szczecin czy Poznań, na miejscu brakuje restauracji, sklepów czy ogrzewanych przestrzeni, gdzie można byłoby spędzić kilka godzin.
Co jakiś czas słychać tylko komunikat o kolejnym opóźnieniu lub zwiększającym się opóźnieniu pociągu.
Dodajmy, że problemy w Świnoujściu są częścią szerszego kryzysu komunikacyjnego. Oblodzenie torów i sieci trakcyjnej spowodowało poważne utrudnienia na kolei w całym regionie. W Szczecinie wstrzymano ruch tramwajowy, a część szkół – zarówno tam, jak i w Świnoujściu – została zamknięta ze względów bezpieczeństwa.
Synoptycy ostrzegają, że marznące opady i gołoledź mogą utrzymywać się przez kolejne godziny, co oznacza, że sytuacja na kolei i w komunikacji miejskiej może nie ulec szybkiej poprawie.
Na razie turyści i mieszkańcy Świnoujścia pozostają w zawieszeniu – z bagażami, bez jasnych komunikatów i z rosnącą frustracją, licząc na to, że jeszcze dziś uda im się opuścić miasto.