Policja w Waszyngtonie poinformowała o dwóch kolejnych samobójstwach policjantów, którzy podczas zamieszek znajdowali się na Kapitolu i bronili go przed demonstrantami. Czy sprawa znajdzie swoje rozwiązanie, a może stanie się przyczyną kolejnych teorii spiskowo-politycznych w USA?
Okazuje się, że już czworo policjantów znajdujących się w ochronie tamtego dnia, zginęło samobójczą śmiercią. Oficjalne wypowiedzi medialne to głównie spekulacje, że policjanci cierpieli na stres pourazowy, który doprowadził ich do śmierci.
Przypomnijmy, że w zamieszkach 6 stycznia na Kapitolu wzięli udział nie tylko zwolennicy byłego już Prezydenta Trumpa, ale jak się okazuje byli tam również obywatele sceptyczni wobec władzy jako takiej, np. zwolennicy ruchu QAnon
W związku z wydarzeniami Izba Reprezentantów wszczęła wobec Trumpa procedurę impeachmentu, oskarżając go o podżeganie do przemocy poprzez przekonywanie, że wybory prezydenckie z 3 listopada zostały sfałszowane. Był to pierwszy taki przypadek wytoczenia, byłemu już prezydentowi USA impeachmentu. Próba ta zakończyła się porażką Izby Reprezentantów.