12 sierpnia Europa na kilka godzin spojrzała w niebo. W części kontynentu dzień zamienił się w noc, a w Polsce Słońce zostało wyraźnie „nadgryzione” przez Księżyc. Wieczorne zaćmienie było jednym z najważniejszych wydarzeń astronomicznych tego roku. No i wyjątkowym spektaklem fotograficznym.
Zjawisko było również szeroko transmitowane w internecie. NASA przygotowała specjalną relację z zaćmienia, udostępniając transmisję m.in. na swojej platformie oraz w mediach społecznościowych. Agencje kosmiczne i zespoły naukowe wykorzystywały wydarzenie także do obserwacji atmosfery i korony słonecznej.
Dla Polski szczególne znaczenie miał moment wystąpienia zjawiska. Zaćmienie odbywało się wieczorem, gdy Słońce zbliżało się do zachodu. To stworzyło wyjątkowe warunki dla fotografów. Nisko położona tarcza słoneczna, częściowo zasłonięta przez Księżyc, oraz zmieniające się barwy nieba dawały efekt zupełnie inny niż podczas zaćmień obserwowanych wysoko nad horyzontem. W wielu miejscach można było próbować uchwycić jednocześnie „rogal” zaćmionego Słońca, linię horyzontu i wieczorną atmosferę.
To właśnie połączenie zajwiska astronomicznego i krajobrazu sprawiło, że zdjęcia szybko zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych.
Zaćmienia od zarania ludzkości mają niezwykłą zdolność przyciągania uwagi. Tak i obenie, choć zyjemy w cywilizacji technicznej i znamy mechanikę ukałdu słonecznego to niezależnie od wieku, zawodu czy zainteresowań, na kilka minut lub zjawisko zaćmienia staje się wspólnym doświadczeniem milionów ludzi. W Hiszpanii i Islandii oznaczało to możliwość zobaczenia całkowitego zniknięcia tarczy Słońca. W Polsce – obserwację głębokiego częściowego zaćmienia, dodatkowo połączoną z zachodem Słońca sparwiło, że ludzie wyszli z domów aby zoabczyć ten niecodzienny spektakl astronimiczny.

