Podejrzany rozsiewa plotki w mediach czy też prokurator rzeczywiście pytał o mecenasa Giertycha?

Głośno zrobiło się ostatnio w świecie dziennikarskim o tym, że prokurator podczas przesłuchania jednego z podejrzanych o wyłudzenia VAT i pranie brudnych pieniędzy, pytał o zagraniczne spółki, znanego adwokata i byłego polityka Romana Giertycha.

Podczas przesłuchania miała paść propozycja ze strony prokuratury nadzwyczajnego złagodzenia kary dla  Łukasz M. który jest jednym z podejrzanych o wyłudzenia VAT. Mężczyzna miał  odmówić.

Sprawa ma związek z zatrzymaniem ponad tydzień temu  dziewięciu osób w związku z wyłudzeniami VAT i praniem brudnych pieniędzy. Aresztowań dokonało CBA i ABW, a wśród zatrzymanych był doradca podatkowy Łukasz M., właściciel Nowej Zatoki w Sopocie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że informacja ta mogła wyjść do dziennikarzy jako plotka tylko po to, by ułatwić sobie pozycje medialną w trudnej sprawie przed sądem i dowodzić w ten sposób, iż jest to proces polityczny.

Prokuratura próbowała przekonać Sąd,  że Łukasz .M jest główną postacią w gigantycznej aferze vatowskiej, w której zarzuty usłyszało już ponad 260 osób. Podejrzany wyszedł jednak na  wolność po wpłaceniu pół miliona zł kaucji, gdyż Sąd nie zgodził się na stosowanie aresztu tymczasowego. Jednak już widomo, że prokuratura zamierza wnieść w tej sprawie zażalenie.

Dodać należy, że mężczyzna jest współzałożycielem firmy zajmującej się doradzaniem, a  która działa na terenie w Niemczech, Cypru Rumunii i Czech.