Takie ostrzeżenie wydało względem chińskiego producenta litewskie ministerstwo obrony.  Władze Litwy zalecają  użytkownikom nawet wyrzucenie chińskich telefonów.

Litewscy specjaliści twierdzą, ze smartfony Xiaomi,  mają mieć zaszyty w swoim oprogramowaniu mechanizm cenzurujący hasła niezgodne z linią polityczną chińskich władz, a więc dotyczące m.in. niepodległości Tajwanu czy Tybetu. Urządzenia mają również  regularnie pobierać zaktualizowaną listę zakazanych haseł z serwerów producenta.

O ile dla użytkowników z Europy może to nie mieć znaczenia, to jednak poinformowano również iż urządzenia chińskiego  producenta, mają kumulować olbrzymie ilości danych gromadzone przez wbudowaną przeglądarkę Mi Browser . Przestrzega się również, że urządzenie może samowolnie wysyłać zaszyfrowane  SMS  nieznanej treści. Dzieje się to w momencie logowanie się do Chmury Xiaomi.  Co za tym idzie, może to jednak stanowić poważne zagrożenie prywatności użytkowników.

Przypomnijmy, że konflikt miedzy Litwą i Chinami trwa już od jakiegoś czasu. Konflikt jest podyktowany otwarciem się Litwy na inwestycje Tajwanu.

Doszło nawet do tego, ze jeden z państwowych dzienników Chin,  Globar Times napisał, że  Chiny, Rosja i Białoruś powinny wspólnie ukarać Litwę, która „przekroczyła czerwoną linię”, pozwalając władzom w Tajpej na otwarcie w Wilnie biura mającego w swojej nazwie słowo „Tajwan”

Dla pełnego obrazu trzeba również dodać, że Litewski wywiad w ostatnich latach zaczął także odnotowywać coraz bardziej agresywne działania chińskich służb specjalnych wobec swojego kraju, a po raz pierwszy o zagrożeniu ze strony chińskich szpiegów wspomniano w corocznym raporcie wywiadu w roku 2019.

 

polityczny cytat tygodnia

Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w USA dwukrotnie rozmawiał z Donaldem Trumpem . Rozmowy dotyczyły m.in. amerykańskich zobowiązań sojuszniczych wobec Polski. Karol Nawrocki po powrocie do kraju chce zaprosić do Pałacu szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.

~ Marcin Przydacz