Kilkuset funkcjonariuszy, psy tropiące, a nawet georadar – tak wyglądały kulisy kilkudniowej, rygorystycznej akcji służb w podrzeszowskim Lutoryżu. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, mundurowi zakończyli już drobiazgowe czynności procesowe na terenie posesji, gdzie odnaleziono ludzkie płody oraz odpady medyczne. W sprawie prokuratura poinformowała o zatrzymaniu 57-letniej lekarki patomorfolog byłej właścicielki działki , od której nowi właściciele kupili działkę. Kobieta usłyszała zarzuty m.in. zbezczeszczenia zwłok. Grozi jej do 12 lat więzienia.
Dramatyczne wydarzenia rozpoczęły się w minioną środę po południu. To wtedy dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie od operatora koparki, który prowadził prace ziemne na jednej z prywatnych posesji w Lutoryżu. Mężczyzna wyciągnął z ziemi szczątki ludzkie. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z komisariatu w Boguchwale, którzy potwierdzili, że odkopane znalezisko to szczątki ludzkie tak zwane „odpady medyczne” i płody ludzkie.
Od tamtego momentu ruszyła potężna machina śledcza pod nadzorem Prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Mundurowi nie tylko zabezpieczali teren przed dostępem osób postronnych, ale przede wszystkim prowadzili drobiazgowe oględziny. Kryminalni metr po metrze sprawdzali i przesiewali każdą partię ziemi. Cel był jeden: nie dopuścić do przeoczenia lub zniszczenia jakichkolwiek śladów. To właśnie w trakcie tych skrupulatnych działań ujawniono ludzkie płody oraz kolejne odpady medyczne.

W sobotę działania śledczych weszły w kluczową fazę. Do Lutoryża ściągnięto przewodników z psami z rzeszowskiego oddziału Związku Kynologicznego. Jak podkreśla policja, praca czworonogów była wyjątkowo trudna i wycieńczająca. Zwierzęta musiały pracować w podłożu przesiąkniętym zapachem tkanek, które dodatkowo było usiane groźnymi dla nich odłamkami szkła laboratoryjnego. Aby zyskać stuprocentową pewność, że w ziemi nie kryją się kolejne makabryczne znaleziska, decyzją prokuratora do akcji włączono georadar. Dopiero analiza odczytów z tego specjalistycznego urządzenia pozwoliła śledczym na podjęcie ostatecznych decyzji.
W sobotę wieczorem zapadła decyzja o formalnym zakończeniu czynności procesowych w Lutoryżu. Teren został uprzątnięty i przekazany z powrotem do dyspozycji właścicieli.
Zgromadzony przez kilkadziesiąt godzin materiał dowodowy trafił do prokuratury, która prowadzi dalsze postępowanie w tej sprawie. Mają one wyjaśnić, skąd ludzkie płody i odpady laboratoryjne znalazły się na prywatnej działce i kto odpowiada za ten proceder.
foto/KMP Rzeszów