Juz drugiego pażdzernika wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że wśród lokalizacji poważnie analizowanych pod kątem utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce znajdują się Poznań, Wrocław oraz Bydgoszcz. Brak Szczecina na tej liście wywołał dyskusję na temat strategicznej roli Pomorza Zachodniego, które dotychczas było uznawane za jednego z naturalnych kandydatów. Ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jednak jeszcze podjęta i będzie należeć do strony amerykańskiej.
Do sprawy odniósł się wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski dla Interi.pl zaznaczając, że najważniejsze z punktu widzenia strategicznego jest ogólne bezpieczeństwo kraju. Jednocześnie podkreślił, że województwo zachodniopomorskie dysponuje kluczowymi atutami infrastrukturalnymi, takimi jak port morski przystosowany do przyjmowania sił sojuszniczych, lotnisko zdolne do obsługi największych samolotów transportowych, poligon wojskowy w Drawsku Pomorskim oraz obecność Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO.
Z kolei dr hab. Grzegorz Ciechanowski z Instytutu Nauk o Polityce i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Szczecińskiego sugeruje, że pominięcie Szczecina w publicznej wypowiedzi ministra mogło być jedynie przejęzyczeniem lub niedopatrzeniem. Ekspert wskazuje, że miasto nadal spełnia istotne kryteria wojskowe i logistyczne, w tym korzystne położenie względem Skandynawii oraz bezpieczeństwo infrastruktury portowej. Zwraca również uwagę na czynniki cywilne, które Amerykanie biorą pod uwagę przy wyborze lokalizacji, w tym odpowiednie zaplecze mieszkaniowe, edukacyjne i rekreacyjne dla żołnierzy oraz ich rodzin.
Utworzenie stałej bazy wojskowej USA wiąże się ze znacznymi korzyściami dla wybranego regionu, a wartość inwestycji szacuje się na nawet kilkanaście miliardów złotych. Obecność amerykańskich sił przyniosłaby trwała integrację regionu z systemem obronnym NATO, powstawanie nowych miejsc pracy, rozwój lokalnego biznesu wokół bazy oraz dodatkowe środki na rozbudowę i ochronę infrastruktury krytycznej.
Mimo że w komunikacie MON Szczecin nie został wymieniony wśród głównych kandydatów, miasto oficjalnie nie zostało wykluczone z amerykańskich analiz. Dalsze decyzje pokażą, czy wypowiedź ministra odzwierciedlała rzeczywisty stan negocjacji, czy była jedynie uproszczeniem w przekazie medialnym.

