Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), działając pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach, zadało potężny cios grupie przestępczej paraliżującej kraj seryjnymi, fałszywymi alarmami bombowymi. W ręce służb wpadły dwie osoby, którym przedstawiono łącznie aż 33 zarzuty.
Zatrzymani odpowiedzą za kierowanie za pośrednictwem Internetu gróźb karalnych, wywoływanie fałszywych alarmów bombowych przy użyciu komunikatorów oraz sieci TOR, a także za podszywanie się pod niewinne osoby (stalking i preparowanie fałszywych dowodów), by skierować przeciwko nim śledztwa.
Terroryzowali urzędy, szpitale i szkoły w całym kraju
Zarzuty ogłoszone podejrzanym dotyczą działalności prowadzonej od 1 lutego 2023 roku do 5 września 2025 roku. Głównym celem grupy było sianie chaosu. Wiadomości o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych trafiały masowo do setek podmiotów w całej Polsce – od urzędów wojewódzkich, prokuratur i komend policji, przez szpitale i uczelnie, aż po galerie handlowe oraz prywatne przedsiębiorstwa. Każde takie zgłoszenie stawiało na nogi służby ratunkowe i policję.
Członkowie grupy wykazali się również wyjątkowym cynizmem – podszywali się pod konkretne osoby, zakładając skrzynki e-mail na ich dane, by zrzucić na nie odpowiedzialność za groźby i wywołać wobec nich bezpodstawne śledztwa karne.
Recydywa w darknecie i surowe środki zapobiegawcze
Śledczy ujawnili zatrważające kulisy działań jednego z podejrzanych. Bartosz R. usłyszał aż 32 zarzuty, w tym zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Mężczyzna był już wcześniej aresztowany w tej sprawie, jednak sąd nie przedłużył mu izolacji. Zabezpieczony przez CBZC smartfon podejrzanego wykazał, że natychmiast po opuszczeniu aresztu wrócił on do przestępczej działalności w darknecie. Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Rybniku wniosek o jego ponowne tymczasowe aresztowanie, argumentując to m.in. obawą matactwa oraz ryzykiem popełnienia kolejnego ciężkiego przestępstwa. Wiktor Z. usłyszał 1 zarzut dotyczący udziału w grupie przestępczej, nękania oraz wysyłania fałszywych alarmów. Wobec niego zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: zakaz opuszczania kraju, poręczenie majątkowe oraz rygorystyczny dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa w komisariacie aż 5 razy w tygodniu.
Śledztwo, wszczęte we wrześniu 2025 roku, ma charakter rozwojowy. Sprawę prowadzi śląski pion Prokuratury Krajowej wspólnie z katowickim wydziałem CBZC.
Dodajmy jednak, że na skutek fałszywych alarmów policja podjęła aktywniejsze działania. Chodzi m.in. o wejście policji oraz interwencję w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej. Interwencja okazała się bezpodstawna; uznano ją za próbę wprowadzenia służb w błąd. Policja interweniowała również w mieszkaniach innych dziennikarzy TV Republika oraz w mieszkaniu rodziny Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
foto poglądowe/raportpost.com